Trailermejker. Czym nasz rodak zawojował Hollywood?

O zelwieńcu Wadzimu Chudobcu wiedzą nie tylko w krajach ościennych, ale i za oceanem Atlantyckim. Zasłynął chłopak dzięki zamiłowaniu montażem treilerów do filmów. O nim wielokrotnie pisali liczne blogi i mediaspołeczności, nawet topowe amerykańskie media. Jak rodaku udało się zawojować Hollywood, interesujemy się u niego osobiście.

– Wadzim, pracować w świecie kino było twoim dziecięcym marzeniem?

– Do tego szedłem powoli. Jeszcze w szkole chciałem związać dalsze życie z wideomontażem i kino, ponieważ interesował się tworzeniem filmów do gier komputerowych. W czasach studenckich jeszcze bardziej skoncentrował się na swoim hobby.

– Wystarczało czasu na zajęcia ulubionym zajęciem?

– Ucząc się w Mińskim państwowym energetycznym collegium, ja nadal montował filmy do gry Counter-Strike. Nawet osiągnął niektórych wyników – 1 miejsce w konkursie w Anglii i 5 w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Wtedy, a był to rok 2008, w internecie zaczęły zdobywać popularność trailery (reklama) do filmów. Zacząłem uczyć się ich. Rozumiałem, że trzeba iść dalej. Planowałem pracować w telewizji lub w dowolnym kierunku związanym z reklamą, bąź to grafika lub 3D. Nawet był pomysł o tym, aby kiedyś montować te same trailery do blokbasterów w Hollywoodzie.

– I ty udał się do Ameryki?

– Nie od razu. Pracując w Grodzieńskich sieciach ciepłowniczych, w wolnym czasie brał 50-100 gotowych trailerów do hollywoodzkich filmów i z nich robił widownicze epickie filmy. Niespodziewanie dla mnie stały się one bardzo popularne w internecie. Pierwsza praca zdobyła ponad 500 tysięcy pokazów. Na e-mail zaczęły przychodzić listy z ofertami pracy w telewizji rosyjskiej. Zobaczyłem pierwsze możliwości realizacji swoich marzeń. Wkrótce poszły zlecenia na tworzenie treilerów. Na nich uczył się i zdobywał cenne doświadczenie w kontaktach i współpracy z wybitnymi producentami i reżyserami. Ale myśl o zawojowaniu Hollywooda mnie nie opuściła, i postanowiłem zamontować jeszcze kilka atrakcyjnych kawałków z trailerów i filmów w języku angielskim. Jeden z nich zdobył ponad milion pokazów na amerykańskiej  stronie internetowej. O tym napisali dziesiątki dużych zagranicznych mediów, takich jak TIME, MTV, Huffington Post, z tytułami “Najlepszy trailer w historii”. I ja zacząłem otrzymywać propozycje z samego Hollywooda.

– Okazuje się, pracować trzeba było zdalnie.

– Tak, ale większość klientów tracili zainteresowanie po tym, jak rozumieli, że ja nie mieszkam w Stanach Zjednoczonych. Taka praca jest praktycznie niemożliwa na odległości, ponieważ mamy sprawę z wideo, których jeszcze nie widzieli, i nikt nie chce ryzykować dużymi sumami pieniędzy w przypadku wycieku filmu w internecie przed jego oficjalną premierą. Jednak jedna firma (trailer house) była zdecydowana wziąć mnie na pracę.

– Tak było rozwiązane pytanie roboczej wizy?

– Po kilku nieudanych próbach cel wydawał się nieosiągalnym, ale ja nie zatrzymywał się i zaczął uczestniczyć w corocznej nagrodzie “Złoty trailer” w Los-Angelesie. I w 2017 roku otrzymał 6 nominacji i jeszcze jedną propozycję o pracy tutaj. Postanowiłem polecieć i uczestniczyć w tym konkursie, a jednocześnie pójść na rozmowę kwalifikacyjną po zaproszeniu. Wygrać mi, niestety, nie udało się. Ale sukcesowo przeszedłem rozmowę kwalifikacyjną. Pół roku później przeniósł się do Hollywooda i już od kilku miesięcy pracuję w topowym trailer house. Jak to się mówi, marzenia się spełniają. Teraz wychodzą moje pierwsze trailery do niektórych amerykańskich filmów. Jeśli widz, oglądając film, chce odwiedzić kino, to znaczy, że praca udała się.

– Znanego trailermejkiera ciągnie na małą ojczyznę?

– Oczywiście! Pomimo stałego ciepłego klimatu, palm i oceanu… Tesknę się za zwykłą naturą, rodziną i bliskimi. Przede wszystkim za rodzicami, którzy kiedyś wspierali moje ryzykowne postanowienie. Choć nie było dnia, żebym nie słyszał język rosyjski na ulicach lub w sklepach w Los-Angelesie.

– Opowiedz o swoich dalszych planach.

– Jak by to patosnie nie brzmiało, następny mój cel – zdobyć cenne statuetki (coś w rodzaju “Oscara” w kino) za najlepsze trailery w Stanach Zjednoczonych. Nawiasem mówiąc, w tym roku tutaj również nominowany mój film reklamowy do rosyjskiego filmu Daniły Kozłowskiego “Trener”.

Na koniec dodam – nie bójcie się stawiać przed sobą nieosiągalne cele, wszystkie bariery są tylko w naszych myślach.

Rozmawiała Natalia Maciuk

Добавить комментарий

Этот сайт использует Akismet для борьбы со спамом. Узнайте как обрабатываются ваши данные комментариев.